|
![]() |
Narrator:
Kobieta w jego obrazach to ucieleśnienie pasji i lęku, tajemnicy i wewnętrznego ciepła. Przepojone erotyzmem wizerunki kobiety fatalnej, dzieła podkreślające zmysłowość kobiet, kontrast śmierci i erotyzmu wymagają od odbiorcy własnej interpretacji.
-Hmmm... zobaczyć siebie na obrazie Klimta. Szczytowanie. Zaczyna się na wysokości karku, niczym lawina rozbija się o lędźwie, po czym wąskimi strużkami spływa po udach.
Kurtyna opada.
Data moje prywatnej katastrofy. Wiadomość zgilotynowała moje skrzydła.
Z wypadkim lotniczym w Smoleńsku nie ma to nic wspólnego...
Pytałeś jaka jest.
Jest na pozór płytka. Pachnie bułką z masłem i konfiturą.
Czasem widuje ją w kolorze wina. Skora do złośliwego podstawiania nogi.
Kiedy jednak udaje mi się uniknąć potknięcia, jak dziecko wydyma w grymasie usta.
Bezkompromisowa w wyznaczaniu kolejnych zadań, bez uwzględnienia słabości.
Nosi stoper w kieszeni i linijkę do karcenia. Czasem pozwala na doświadczanie przyjemności zmysłowych, by zaraz potem okryć je szklanym kloszem.
Moja codzienność...
Lodowate powietrze wdzierajace się bezwzględnie w płuca, towarzyszący ciężki oddech przerywany głębokimi westchnieniami. Ciężar zakupów powodujący ból w prawym ramieniu i mocny uścisk lewą dłonią na nadgarstku pierworodnej. W kieszeni drzemie biała koperta z pieczątką sądu okręgowego. Kolejny dobry agrument dla tych z działu "windykacja na własne życzenie". Chwila zastanowienia przed otwarciem szklanych drzwi. Otwieram. Gorące powietrze uderza w zmarznięte policzki. Siadam. Wyciągam kopertę z kieszeni. Patrzę na nią przez chwilę, a w głowie przewijają się obrazy...Archiwum doukmentacji siedmioletniego związku. A jak akceptacja bez ale, b jak Barcelona nocą, c jak całkowicie oddana, d jak dom rodzinny, e jak egoista... Krok po kroku rozliczam się z przeszłością. Zamykam ostatnią szufladę.
Czas na nową jakość. Czy lepszą, czas pokaże.
Przekręcenie licznika z dziewiątki na dziesiątkę...to musi wiązać się z czymś dobrym. Przynajmniej taka myśl, jak ćma obija się o wyspy w mojej głowie. Nowe wyzwania, nowa wysokość poprzeczki, którą ledwie dostrzegam...Ale droga na rozbieg długa, więc i nadzieja na dobry wyskok.